A więc, jak napisał evol_umf wystarczy zestaw imbusów w scyzoryku, do tego dętka, pompka (możesz też wziąć ze dwie łyżki-jeśli opona ciasno siedzi, to mogą się przydać), ewentualnie skuwacz do łańcucha i tyle.
Co do prowiantu proponuje bardziej efektywne i zajmujące mniej miejsca smakołyki: np. ze dwa batony typu Lion, Snickers +/albo dwa, trzy żele energetyczne (są nie drogie, szybko przyswajalne i dają większego kopa, niż zwykła czekolada czy kanapki), banany.
Jeśli chodzi o płyny, to ok. 1.5L/2L powinno wystarczyć ale nie polecam Ci czystej wody, gdyż podczas wysiłku, wraz z potem tracimy dużo minerałów min. sód, potas potrzebnych do pracy mięśni a pijąc samą tylko wodę nie uzupełnisz ich braku, przez co będzie Ci się gorzej jechało, łatwiej będą Cie łapały skurcze mięśni, itd. Dlatego lepszym wyborem będzie jakiś izotonik, czy to do rozrabiania w wodzie, czy tez gotowy, np. Powerade, Gatorate, Oshee, itp
które szybko nawadniają, uzupełniają potrzebne minerały i dają dodatkowego "kopa" ze względu na zawartość węglowodanów.
Jeśli nie jeździłeś wcześniej takich dystansów, warto też przed wyjazdem zrobić sobie kilkuminutową rozgrzewkę a jeszcze w domu trochę się porozciągać - plecy, grzbiet, ramiona dzięki czemu nie będą Cię potem bolały podczas jazdy.
Życzę udanego wyjazdu:)
Pozdrawiam.