Wiem z doświadczenia, że zębatki mają duży wpływ na szybkość maksymalną. Poza tym jest to logiczne, że człowiek ma pewną barierę i szybciej nóżkami już przebierać nie może, choćby miał mieć nie wiem jak dobrą kondycję. Pewne rzeczy, jak ta, są nie do przeskoczenia. Dużo bardziej zdałem sobie z tego sprawę gdy zacząłem jeździć na ostrym kole. Jadąc z górki nie można "wrzucić na luz". Więc wiem, jak szybko trzeba kręcić, a nadal jak wolno się jedzie (stosunkowo), natomiast pod górkę, na tej zębacie już język wywieszam... Nie ma cudów. Siła to jedno, opory wszelakie drugie, ale sprzęt - przełożenia ma też duże znaczenie. Nie jesteśmy silnikiem, w którym możemy przesunąć granicę odcinki i kręcić go jak silnik motocyklowy. Są pewne granice niezależne od oporów.