Witam, na jesień coś nie tak stało się z moim ukochanym rowerem, jadąc zjechałem z dosyć wysokiego krawężnika co niestety było pomysłem głupim bo uszkodziłem rower. Sprawę zostawiłem bo zbliżała się zima, teraz chciałbym wrócić na rower ale najpierw muszę go naprawić by można było spokojnie śmigać. Wydaje mi się ze problem leży w tylnej przerzutce ale nie mogę rozgryźć co się mogło stać dlatego pisze do was, otóż jadąc rowerem wszystko jest ok, przerzutki się zmieniają itp.- ogólnie wszystko gra, niestety gdy np. zjeżdżam z górki i przestaje kręcić pedałami łańcuch zaczyna wariować i ciągnie tylna przerzutkę do przodu dopiero gdy znów zacznę kręcić problem znika. Jest to trochę ciężko wytłumaczyć jeśli nie zrozumiecie to nagram film i wrzucę tutaj bysie mogli zobaczyć, liczę na pomoc Pozdro