20-05-2012, 00:14:16
1195 Wiadomości - 177 wątkach, - 175 Użytkowników

Autor Wątek: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka  (Przeczytany 4278 razy)

Offline koleżanka

  • Moderator Globalny
  • Wtajemniczony
  • *****
  • Wiadomości: 146
    • Zobacz profil
    • Email
Jak wiecie, z tyłu mam SLX-a. Od prawie roku, nie mogę jej wyregulować. Nie pomaga kręcenie śrubą w przerzutce,baryłką w manetce, zmiana długości łańcucha, wymiana linek i pancerzy, ich skrócenie/ wydłużenie - słowem: NIC NIE POMAGA. Ostatnim czasy, na myśl przychodzą mi tak drastyczne kroki jak: wymiana łańcucha, kasety lub manetek. Albo wszystkiego na raz, łącznie z przerzutką bo mam jej szczerze dosyć! W weekend byłam na krótkiej ( 50km) przejażdżce, tuż po regulacji SLX - a, efekt? Jechałam na 32-13T, bo nie mogłam wrzucić 32-11T - trzeszczało. Nadmieniam, że XT z przodu  w połączeniu z manetkami Deore chodzi o niebo lepiej.
Może macie "szmańskie" patenty na ustawienie SLX-a. Bo w racjonalne rozwiązania bez udziału sił wyższych już nie wierzę. Proszę tylko nie pisać, abym zmieniła napęd, to ja już wiem.

Offline bacik606

  • Moderator Globalny
  • Zaawansowany
  • *****
  • Wiadomości: 258
  • Taurine SL
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #1 : 16-06-2010, 06:38:53 »
Przyłączam się do wątku. Również nie widziałem trudniejszej do ustawienia przeżytki niż SLX...
Moim zdaniem działa ona dobrze tylko z manetkami co najmniej z grupy SLX w górę, gdyż kolega ma manetki XT i u niego o dziwo chodzi ona bardzo dobrze.
Nie wiem, być może od SLX-a w zwyż jest nieco inny skok manetki (wyciąga nieco więcej lub mniej linki...).
Pozdrawiam.
Samo nie jedzie!

Offline evol_umf

  • Moderator Globalny
  • Wtajemniczony
  • *****
  • Wiadomości: 174
    • Zobacz profil
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #2 : 16-06-2010, 12:06:14 »
Ja wczoraj pokonałem 70km moim rowerkiem i zostałem na przełożeniach tyko 4,5,6 - a w dodatku lało jak z cebra. Na szczęście dziś rano udało mi się rozwiązać problem - zmieniłem pancerz z przerzutkowego na hamulcowy, bardziej odporny na zgniatanie. Porównując długość jaką docinałem wcześniej do tej po zdjęciu pancerza - uciekło prawie 3mm, tylko nie wiem gdzie. Owszem SLX ma mocną sprężynę i "dziki" kąt prowadzenia linki, a przy manetce alivio śrubka jest raczej delikatna i pozwala na ruch pancerza. Tak czy inaczej - teraz nowy pancerz SNG z aluminiowymi końcówkami Promax 5.0 sprawdza się doskonale. A co do skoku przerzutki - na serio potrzebuje chyba innych manetek, bo ku krańcom zakresu przełożenia się "wydłużają". Jakby ktoś nie do końca policzył kąt prowadzenia mocowania linki.
Jeśli ktoś komuś coś, to ja tyle - o ile - co i owszem.

Offline koleżanka

  • Moderator Globalny
  • Wtajemniczony
  • *****
  • Wiadomości: 146
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #3 : 25-06-2010, 10:37:34 »
Miarka się przebrała. Dzisiaj na tylnym trójkącie, w miejscu mocowania przerzutki od strony kasety zauważyłam uszkodzenie ramy powstałe w wyniku ocierania łańcucha. Krew mnie zalała. Miał ktoś tak?
« Ostatnia zmiana: 25-06-2010, 13:11:18 wysłana przez koleżanka »

Offline evol_umf

  • Moderator Globalny
  • Wtajemniczony
  • *****
  • Wiadomości: 174
    • Zobacz profil
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #4 : 25-06-2010, 19:41:21 »
Masz źle wyregulowaną przerzutkę - przykręć śrubę z indeksem H, i zredukuj naciąg linki na śrubie w manetce. Jeśli najmniejsza zębatka wchodzi bez problemu bez problemu zrzuca na na większe, to takie coś powstaje tylko w 3 przypadkach: 1 - przerzutka jest niezablokowana w tę stronę i podczas wrzucania najmniejszej zębatki ściągasz łańcuch poza kasetę (śruba z indeksem H); 2 - masz zbyt małą odległość ramy od kasety ( w tym przypadku nie dotyczy, ale często się zdarza w tańszych rowerach ); 3 - coś złapało przerzutkę i ściągnęło poza zakres pracy sterowany manetką, np. jakaś gałąź w szprychach. Ja jednak obstaje za 1. przyczyną. Jeśli nie idzie ustawić przerzutki aby pracowała w pełnym zakresie z dobrze zblokowanymi śrubami, to zmień pancerz na twardszy, np. od hamulców lub kup pełen napęd srama z klasy x-7 i zapomnij o jakichkolwiek problemach.
Jeśli ktoś komuś coś, to ja tyle - o ile - co i owszem.

Offline koleżanka

  • Moderator Globalny
  • Wtajemniczony
  • *****
  • Wiadomości: 146
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #5 : 25-06-2010, 20:35:08 »
Dzięki za odpowiedź. Linki, pancerze były zmieniane, śrubą kręciłam ile wlezie. Szkoda mi ramy. Otarcia pojawiły się, tak myślę, ok 2tyg. temu, kiedy nie mogłam wrzucić 32-11T. Kaseta jest we właściwej odległości, widać to na zdjęciach. Jutro znowu spróbuję poszperać i w niedzielę na maratonie przekonam się, czy podziałało.

Offline bacik606

  • Moderator Globalny
  • Zaawansowany
  • *****
  • Wiadomości: 258
  • Taurine SL
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #6 : 25-06-2010, 22:16:47 »
Przerzutka była wyregulowana dobrze, odstęp kasety od ramy też jest ok. Problem mógł się zdarzyć po wyjęciu i włożeniu koła w ramę - ustawiło się minimalnie pod innym kątem i łańcuch raz spadł za kasetę, co spowodowało takie otarcie. Pomogła delikatna korekta śrubką i jest OK:)
Samo nie jedzie!

Offline koleżanka

  • Moderator Globalny
  • Wtajemniczony
  • *****
  • Wiadomości: 146
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #7 : 28-06-2010, 06:55:36 »
Przerzutka była wyregulowana dobrze, odstęp kasety od ramy też jest ok. Problem mógł się zdarzyć po wyjęciu i włożeniu koła w ramę - ustawiło się minimalnie pod innym kątem i łańcuch raz spadł za kasetę, co spowodowało takie otarcie. Pomogła delikatna korekta śrubką i jest OK:)
Tak, jak napisał bacik606, od piątku przerzutka spisywała się ok, przy jeździe rekreacyjnej. Wczoraj na maratonie - rewelacja. Nawet przy zrzucaniu pod obciążeniem. Widać pomogły "cudowne ręce" w/w kolegi, za co ogromnie mu dziękuję  :)

Offline Marian

  • Wtajemniczony
  • ***
  • Wiadomości: 131
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #8 : 01-08-2010, 20:27:36 »
Od pół godziny nie zgadzam się z tytułem tego tematu :)
Poregulowałem śrubami H i L, potem podregulowałem śrubę, o której wspminał bacik, tą od sprężyny, w końcu lekko naciągnąłem linkę pokrętłem przy manetce i jeszcze raz lekko skorygowałem ustawienia śrubami H i L. Jest naprawdę świetnie :)

Offline bacik606

  • Moderator Globalny
  • Zaawansowany
  • *****
  • Wiadomości: 258
  • Taurine SL
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #9 : 01-08-2010, 21:25:04 »
I o to chodzilo! :) Jak widac SLX-a da sie ustawic. A jaki masz lancuch i kasete,jesli mozna wiedziec?
Samo nie jedzie!

Offline koleżanka

  • Moderator Globalny
  • Wtajemniczony
  • *****
  • Wiadomości: 146
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #10 : 02-08-2010, 07:10:26 »
Bo mimo wszystko SLX jest kapryśny. Nie chcę źle wróżyć, ale za rok będziesz ekspertem od jej regulacji. Ale gratuluję sukcesu :)

Offline Marian

  • Wtajemniczony
  • ***
  • Wiadomości: 131
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #11 : 02-08-2010, 13:12:37 »
Kasete mam SRAM, ale nie znam dokładnej nazwy, ale wg specyfikacji na stronie Krossa -
Łańcuch   Shimano CN-HG53
Kaseta   Sram PG-950

ale na tej stronie napisane jest, że rower ma Darta 2, a ja mam Darta 3.

Offline Marian

  • Wtajemniczony
  • ***
  • Wiadomości: 131
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #12 : 22-08-2010, 23:06:29 »
Nie chcę źle wróżyć, ale za rok będziesz ekspertem od jej regulacji.
>:( Juz jestem...
od czasu gdy napisalem ten post, ze udalo mi sie wygregulowac juz dwa razy musialem regulować...
Parę dni temu po 25 kilometrowej przejazdzce po 10cio centymetrowych kałuzach, deszczu, błocie i kamieniach oraz pakowaniu roweru (wraz z dwoma innymi + 3 osoby) do Suzuki Swift pojawily sie pierwotne objawy - lancuch spada z czwórki i slychac stuki/szelesty na niektorych przełożeniach.. Po kolejnej regulacji jest znów rewelacyjnie. REgulacja idzie mi coraz szybciej, niedługo będę mógł regulować na pit stopie :D
Ciekawe na ile ten stan się utrzyma. I zastanawia mnie co jest przyczyna rozregulowywania sie przerzutek? Przeciez sruba nie ma szans sie dokręcić/ odkręcić... gdyby sama linka sie naciagneła/poluzowała to proba manipulacji naciągiem przy manetce zakonczylaby sie sukcesem, a tu - lipa. To chyba jakies zjawiska paranormalne... Tu potrzeba egzorcysty...   :P

Offline koleżanka

  • Moderator Globalny
  • Wtajemniczony
  • *****
  • Wiadomości: 146
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #13 : 23-08-2010, 09:20:33 »
Hehe, z tego co napisałeś wnioskuję, że przyznałeś mi rację co do "uduchowienia" SLX`a. Ten typ tak ma, trzeba regulować i regulować. U mnie jak na razie od ponad miesiąca jest dobrze, mam nadzieję, że ten stan utrzyma się jak najdłużej czego i Tobie życzę.

Offline bacik606

  • Moderator Globalny
  • Zaawansowany
  • *****
  • Wiadomości: 258
  • Taurine SL
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: SLX - najbardziej kapryśna i złośliwa tylna przerzutka
« Odpowiedź #14 : 23-08-2010, 13:07:23 »
Marian, skoro jeździłeś w dużym błocie, to normalna sprawa, że przerzutka potem nie chce dobrze działać. Po prostu błoto, woda, piach dostaje się do środka pancerzy i upośledza płynny ruch linki a tym samym działanie przerzutki. Remedium na to są dobrze uszczelnione pełne pancerze na całej długości, bądź w systemie Gore RideOn.
Pozdrawiam.
Samo nie jedzie!