Witam!
Historia przedstawia się następująco - po remoncie roweru, po tym, jak zaplotłem tylne koło i zostało potem wycentrowane i naciagnięte szprychy przez profesjonalny warsztat przyszła pora na ostateczne zmontowanie Romecika.
Zmontowałem - nie bylo w tym większych problemów. Wszystko na nowych częściach - nowe łożyska WSZĘDZIE, nowe nakrętki i śruby w miarę możlwości, nowe miski łożysk korb, nowe korby, nowy łańcuch, nowe opony, nowe dętki a także nowy wkład torpedo (ponoć oryginalne rometowskie).
Wszystko zostało nasmarowane prawidłowo, skręcone, tak aby nie było luzów, ale nie za mocno. Po pokręceniu korbą koło się kręci, hamulec bębnowy działa "zarąbiście" na kołach 28" mogę zahamować z piskiem opon... Problem w tym, że jak pedałuję z tylnej piasty dochodzi okresowe szuranie a przy ruszaniu metaliczne stuki.

Na "luzie" nic nie słychać, poza delikatnym szmerem łożysk - czyli tak jak powinno być.
Co może tu być przyczyną? Rozbierałem już piastę kilkukrotnie, wszystko wydaje się ok, ale za każdym razem to samo...
Będę wdzieczny za rady i diagnozy. Sama diagnoza mnie ucieszy, bo teraz nawet nie wiem, co konkretnie jest przyczyną.
Dzieki z góry,
Pozdrawiam
Marian