Witam towarzystwo

Ostatnio zakupiłem ładną, włoską ramę Pinarello, jako bazę. Powoli będę składał rower, trochę można to nazwać hybrydą. Założenie jest takie, zeby rower był ogólnie miejski, ale nie do końca, choćby ze względu na ramę. Założenie założeniem, a co wyjdzie to inna rzecz. Na razie zastanawiam się, czy zrobić ostre koło, czy nie. Jest jeszcze opcja, żeby mieć w zapasie jedno koło zrobione jako ostre i wymieniać w razie takiej fanaberii, się zobaczy.
Oczywiście parę pytań do Was mam:
1. Korby - jakie? Może ktoś ma na zbyciu? Support jak widać jest i ma się dobrze - rama od mechanika rowerowego

2. Koła... Polecacie coś konkretnego, czy wybierać na giełdzie z lepszych? Chodzi też o to, żeby rowerek był ogólnie utrzymany w klimacie tamtych lat, czyli, żeby części nie były nowe ze sklepu, a jeśli już to takie nie odbiegające stylistyką od reszty

3. Przerzutki... Właśnie, zastanawiam się czy nie zastosować tutaj np 3stopniowej piasty tylnej, wiem, że trochę nie pasuje do takiej ramy, ale... A jeśli zwyklą przerzutkę, to jaką?
Tak, wiem, pytania może dziwne, ale sam nie mam też sprecyzowanych oczekiwań. Ważne, aby rower był tani i w miarę niezawodny, choć to juz jakby moja sprawa. Waga dużej różnicy nie robi, ale wiadomo, że lepiej mniej niż więcej. To co na zdjęciach waży ok. 3,4kg, chyba niedużo, nie?
Do rzeczy, oto ona:



Malować, czy nie? Jak myślicie?
Pozdrawiam,
Marian
