Pochwalę się jeszcze zabytkiem w tej dziedzinie, a mianowicie moim Romecikiem z '76 kupionym za całe 70zł, jako złom, którym nie dało się przejechac nawet 10m, a jak się pchało to się bałem, czy się nie rozsypie....
W każdym razie zawlokłem go wtedy do mojej Nysy, która parkowała w mieście i akurat przy niej coś robiłem. Tam mam narzędzia, więc chciałem go doprowadzić do takeigo stanu, by wrócić nim do domu. Okazało sie,że łańcuch to dosłownie - JEDNA BRYŁA NAROŚNIĘTEJ RDZY I RESZTEK JAKIEGOŚ MAZIDŁA... Łozyska, o miskac nie wspomnę to obraz nedzy i rozpaczy - pierwszy co zrbiłem to przeczyściłem tylną piastę (rower ledwo się zmieścił w Nysie, a ja musiałem wszystko robic na kucaka, bo na zewnątrz padał deszcz), zanim zaczęło padac zdążyłem kupić nowe łozyska do piasty i łańcuch, nasmarowałem, złozyłem i założyłem nowy łańcuch - tu podziekowania dla Kamila, który użyczył skuwacza, którego mi brakowało, zresztą to on wypatrzył ten rower


Okazało się jeszcze, że jedna dętka jest do wymiany (opony też były łyse, ale na łysych przecież da się jechać

) Akurat przestało padać, więc poszedłem do rowerowego po dętkę i złożywszy stwierdziłem, ze to może jeździć, ale... bez siodełka

sztyca była z rury o 2 mm za małej średnicy, więc od razu wyciągnąłem i jeździłem na bagażniku, śmiałem się, bo jeździło się jak na harleyu

Jeszcze taka anegdotka a propos łańcucha - będąc w sklepie mówię "proszę łańcuch do roweru, starego rometa". Facet się pyta "na ile przełożeń?", to mówię - "na jedno", a on, "jak? ile masz trybów z tyłu?" Ja mówię - " No jeden

" a on - " A ! to zwykły łańcuch

" W każdym razie był zdziwiony, że ktoś jeszcze naprawia takie rowery. Z łożyskami nie było problemów, za to z detką i ogumieniem był problem i to nie mały...
W końcu z czasem doprowadziłem go do technicznej używalności, wymieniłem wszystkie łożyska oprócz łożysk kierownicy, potem i korby wymieniłem, oświetlenie zamontowałem, i wreszcie dorobiłem sztycę (NIGDZIE NIE MOŻNA BYŁO KUPIĆ!!!) i zamontowałem siodełko




W końcu zdecydowałem się na komplekowy remont

Kierownicę wraz z , istotnie mało użytecznym, hamulcem przednim zdobyłem w bdb stanie przez alledrogo, tak samo lampkę przednią z chromowaną górą oraz widelec przedni - mój był krzywy.
Wkład torpeda jest nowy, zresztą przez problemy z torpedem właśnie trafiłem na forum

Siedzonko Romet, wraz z kluczami pod spodem, mam też oryginalną pompkę, dynamo Romet, lampki Romet, wszystko ogólnie oryginalne oprócz sztycy siodełka i korb, które są nowe i nie są juz sygnowane "Romet", ale są "identyczne z oryginalnymi"







Ogólnie brakuje jeszcze naklejki UNIVERSAL, gumy na bagażnik i dzwonka

Naklejkę na główkę amy dorwałem na allegro, a oświetlenie już zamontowane

Nowsze zdjęcia będa, jak wywołam film, bo robiłem Zenitem.

Pozdrawiam,
Marian
