Witam. Tytuł postu mówi sam za siebie - będzie drogo i ciekawie. Niestety - drogo nie było, bo opony nowe (ze sklepu) dostałem za 50zł od sztuki już jakiś czas temu. Za to ciekawie jest i to nawet za bardzo.
Opony zupełnie nie trzymają się nawierzchni. Zakurzone po jeździe w piachu i wjechaniu na stary asfalt pełen kamieni podczas przyspieszania - piszczą! Zachowują się niczym slicki przy 300-konnym aucie. Nie chcą trzymać w terenie, nie lubią sypkiego piachu, nie nawidzą błota a o mokrym asfalcie lepiej nie myśleć. Do tego po przejechaniu ok 300km na przedniej oponie zabrakło już jakichś 50% bieżnika. Kombinowałem z założeniem na różnych obręczach i doszedłem do wniosku, że powyżej 30mm szerokości da się na nich nawet składać w zakrętach, ale dopiero prawie przy 3atm...
Osobiście wydaje mi się, że mieszanka użyta w tych kapciach jest typowa na suchy asfalt, a raczej na krókie asfaltowe wyścigi, bo po jednym TDP nie byłoby już nawet obręczy.
Macie jakieś pomysły co do zastosowania tych opon? Albo jakieś magiczne patenty na zwiększenie przyczepności, wydłużenie zużywania....

